Barka mieszkalna. Wymysł czy alternatywa dla tradycyjnych nieruchomości?

Barka mieszkalna. Wymysł czy alternatywa dla tradycyjnych nieruchomości?

Polecane Porady 0 komentarzy przez

Barki mieszkalne są niezwykle popularne na zachodzie Europy. Francja, Holandia, Niemcy czy Włochy – te kraje od lat dobrze znają to rozwiązanie. Czy zatem w Polsce adres zamieszkania na barce mieszkalnej jest w ogóle możliwy? Czy barka to wyłącznie propozycja dla outsiderów, a może to dobra alternatywa dla rosnących cen mieszkań?

Holenderskie doświadczenie

W Amsterdamie liczba barek mieszkalnych sięga prawie 3 tysięcy. Pływające mieszkania są tam efektem prób rozwiązania problemów przeludnienia miasta, wzrostu cen ziemi i nieustannego podnoszenia się poziomu wód na skutek efektu cieplarnianego. Domy na barkach, tak charakterystyczne dla tego miasta i tak podziwiane przez turystów, są więc w Holandii naturalnym sposobem wykorzystania przestrzeni. Inna sprawa, że ukształtowanie terenu, z jakim mamy do czynienia w tej części Europy nie należy do przyjaznych. 1/3 Holandii leży poniżej poziomu morza, a 20% terenów Niderlandów zajmuje woda. Te wszystkie czynniki dały więc holenderskim konstruktorom powód do opracowania alternatywy dla tradycyjnych rodzajów lokum. Dziś barki na wodzie posiadają tam przyłącza sieci wodno-kanalizacyjnej i energetycznej i są równoprawną alternatywą dla domów jednorodzinnych czy mieszkań w blokach. W Amsterdamie czy Utrechcie mamy nawet do czynienia z całymi dzielnicami domków na wodzie budowanych w nowoczesnych technologiach. Lekkie konstrukcje barek są przyjazne środowisku i często korzystają z odnawialnych źródeł energii (panele słoneczne, stacje filtrowania wody).

barka mieszkalna na Wiśle?Barka mieszkalna na Wiśle: kto nie chciałby mieć z mieszkania takich widoków?!

Polskie realia

W Polsce barki mieszkalne to raczej kopia zachodnich pomysłów powodowana pędem za oryginalnością, a nie wymogami geograficznymi. Póki co w kraju mamy do czynienia z nielicznymi przykładami barek zarejestrowanych jako domy mieszkalne. Najwięcej barek jest zacumowanych w Warszawie w Porcie Czerniakowskim, ale i tak jest to raptem kilka sztuk. Niemniej ze względu na rosnące ceny nieruchomości rozwiązanie w postaci domu na wodzie może się w najbliższym czasie upowszechnić. Sieć kanałów rzecznych nie jest u nas co prawda tak rozbudowana jak na Zachodzie, liczba przystani przeznaczonych do cumowania takich jednostek też jest niewielka. Jednak w ostatnich latach, głównie za sprawą pierwszych właścicieli barek mieszkalnych odbieranych czasem jako „dziwaków”, podejmowane są już działania, które pomogłyby zmienić ten stan rzeczy. Warto więc teraz powiedzieć, co konkretnie kryje się pod pojęciem „barka mieszkalna”.

Co to jest barka mieszkalna i ile kosztuje?

Za barkę mieszkalną przyjmujemy jednostkę pływającą, która została zaprojektowana lub zaadaptowana do celów mieszkaniowych. Zazwyczaj ma płaskie dno i jest płytko zanurzona w wodzie. Może posiadać własny napęd, ale nie musi go mieć, ponieważ zwykle jest zacumowana na stałe w jednym miejscu. Stała lokalizacja barki umożliwia jej podłączenie do sieci wodno-kanalizacyjnych czy elektrowni miejskiej. Powierzchnia mieszkaniowa barki może mieć od 40 do 100m2, choć najczęściej barki mają około 40-60m2 powierzchni użytkowej. Z kolei cena barki waha się w zależności od tego, czy sprzęt jest używany czy nowy. Znaczenie ma także wielkość obiektu. Można jednak przyjąć, że aby zostać właścicielem barki wystarczy nieco ponad 200 tys. zł, ale należy się jeszcze liczyć z remontem. Barki po remoncie są droższe i w zasadzie nie ma tutaj górnej granicy cenowej. Im większa i bardziej luksusowa barka, tym ceny są wyższe. 

Status prawny barki mieszkalnej w Polsce

W Polsce dom na wodzie może być zarejestrowany w Polskim Związku Żeglarskim jako jednostka sportowa lub jako statek żeglugi śródlądowej. Wynika to bezpośrednio z ustawy z 21 grudnia 2000 r. o żegludze śródlądowej (Art 5.1 urządzenie pływające „do celów mieszkalnych”, Dz.U. z 2017r. poz. 2128). Kiedy proces rejestracji barki w PZŻ jest już zakończony, można zacząć rozglądać się za satysfakcjonującym miejscem cumowania. Wybraną lokalizację należy zgłosić do zarządcy rzeki, którym jest najczęściej regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. Z zarządcą będziemy musieli podpisać umowę dzierżawy, określając warunki, na jakich będziemy mogli zamieszkać na rzece. Trzeba ustalić dokładne miejsce cumowania barki (nie może ono torować spławności rzeki) i okres dzierżawy, który najczęściej podpisuje się na 3 lata z możliwością przedłużenia. Rzadko zapisuje się w umowie czas nieokreślony. Wszystko dlatego, że barka to nie dom. Istotą tego rozwiązania jest między innymi to, że właściciel barki może zmieniać jej lokalizację, więc nie ma wyraźnej potrzeby, aby spisywać umowę na czas nieokreślony. Jeśli zmiana cumowania faktycznie nastąpi, należy pamiętać, że w nowym miejscu również trzeba spisać kolejną umowę z właściwym dla tego miejsca zarządcą.

Niestety, o ile kwestie dzierżawy są ustalone w polskim prawie, nierozwiązaną kwestią prawną nadal pozostaje adres i meldunek. Co prawda meldunek w Polsce nie jest już obowiązkowy, ale brak ustalonego adresu zamieszkania może przysparzać kłopotów chociażby w dostarczeniu korespondencji. W tej sprawie możemy liczyć na razie tylko na przychylność urzędników, którzy zinterpretują istniejące prawo na naszą korzyść. Nie ma bowiem w polskim ustawodawstwie sztywnych regulacji prawnych pozwalających na ustalenie adresu jednostki zacumowanej na wodzie.

barka mieszkalnaBraka mieszkalna to pomysł doskonale znany w Europie

Wady i zalety barki mieszkalnej

Tradycyjne barki budowane w drewnie mają najczęściej wady w postaci możliwości wyposażenia. Trudno zorganizować do nich przyłącza. Prąd i bieżąca woda to nie problem, ale gaz do kuchenki trzeba czerpać z butli, a wywóz ścieków bywa kłopotliwy. W polskich warunkach szczególną uwagę należy jeszcze zwrócić na kwestie ogrzewania, zwłaszcza w zimie. Nowsze, czyli droższe barki, takich problemów jednak nie mają. Nowoczesne technologie zapewniają komfort użytkowania jak murowanym mieszkaniu.

Oprócz wielu kłopotliwych i nieuregulowanych kwestii prawnych, pamiętać musimy jeszcze, że na barkę mieszkalną nie dostaniemy kredytu hipotecznego. Dom na wodzie w rozumieniu prawa nie jest domem, więc finansowanie takiego lokum może odbywać się w gotówce lub przy udziale kredytów konsumenckich. Biorąc jednak pod uwagę cenę barki, to taki wydatek wypada o wiele bardziej korzystnie niż zaciąganie kredytu hipotecznego na 30 lat na 60. metrowe mieszkanie w dużym mieście.

Barka mieszkalna jest też rozwiązaniem lepszym niż dom czy tradycyjne mieszkanie, kiedy porównujemy szybkość przeprowadzenia remontu czy samej budowy. Mniejszy metraż
i mniejsze zaawansowanie technologiczne powoduje, że do barki możemy wprowadzić się zdecydowanie szybciej niż do domu budowanego od fundamentów czy mieszkania wymagającego generalnego remontu. Mniejsze zużycie materiałów budowlanych to także walor ze względów ekologicznych.

Nie warto zapominać także o bliskości natury, jaką zapewnia barka zacumowana nawet w samym centrum miasta. Takich wrażeń nie zapewni nawet tradycyjny luksusowy apartament.

Reasumując, choć w Polsce barki mieszkalne to ciągle mało popularne rozwiązanie dla pasjonatów, to w obecnym trendzie wzrostu cen mieszkań wydaje się, że chętnych na mieszkanie na barce może przybywać. Choć barki nie są pozbawione wad, to ich zalety pozwalają patrzeć na nie jak na alternatywę własnego M dla osób o mniej zasobnym portfelu.

Powiązane wpisy

0 Komentarzy

Brak komentarzy

Nikt nie dodał komentarzy – bądź pierwszy! dodaj komentarz

Dodaj komentarz