Podejrzanie tanie mieszkanie – jak ustrzec się przed wpadką?

Podejrzanie tanie mieszkanie – jak ustrzec się przed wpadką?

Bez kategorii 0 komentarzy przez

W końcu decyzja zapadła. Szukasz nowego lokum. A że budżet na ten cel nie jest z gumy, postanawiasz działać na własną rękę.  Przeglądasz setki ogłoszeń, wykonujesz milion telefonów i kiedy już myślisz o rezygnacji, pojawia się ona – oferta doskonała. Odpowiada Ci wszystko, tylko zazdrosny kolega burzy Twoją euforię jednym pytaniem, dlaczego to mieszkanie jest tak tanie? Gdzie jest haczyk, bo od razu powinna Cię zastanowić zaniżona wartość tej atrakcyjnej nieruchomości. Dlatego sprawdzasz, kto zarzucił na Ciebie sieć i czeka, aż dasz się złapać.

Właściciel i jego alter ego

Historia zna takie przypadki, że możemy trafić na kogoś, kto chce wynająć, lub sprzedać mieszkanie które nie należy do niego. Bez zgody prawowitego właściciela może chcieć zarobić. Wystarczy przy podpisywaniu umowy wynajmu lokalu poprosić o wylegitymowanie się przez wynajmującego dokumentem stwierdzającym jego prawo własności. Jeśli ten wije się jak wąż i unika tego, powinniśmy odpuścić realizację umowy. Natomiast, kiedy kupujemy mieszkanie, to notariusz powinien potwierdzić dane sprzedawcy. Jeżeli przedłożone w kancelarii dokumenty budzą wątpliwość, a do tego dochodzi zaniżona wartość nieruchomości, należy zrezygnować z transakcji i powiadomić organy ścigania.

Pomalowany grzyb, czyli szybki remont ukryje prawdziwą naturę nieruchomości

Klienci kupują oczami, takie stwierdzenie usłyszymy najczęściej. Dlatego każdy sprzedający nieruchomość stara się zrobić na potencjalnym nabywcy dobre pierwsze wrażenie. Generalne sprzątanie, odświeżenie ścian, nowe poduszki na kanapie. Co może zaniepokoić, kiedy oglądasz takie świeżo odnowione mieszkanie, a dodatkowo jego wartość jest podejrzanie niska? Czy nie był to sposób, by ukryć grzyb na ścianie, pęknięcie na suficie? Dlatego, jeśli mamy wątpliwości poprośmy o pomoc specjalistę, który zupełnie bez emocji obejrzy mieszkanie i obiektywnie stwierdzi, w jakim jest ono stanie.

Każdy kij ma dwa końce, a jedno mieszkanie nawet kilku właścicieli

Niestety, ale zdarza się i tak. Oszust sprzedaje jedno mieszkanie kilku właścicielom. Jak to możliwe? Otóż sprzedający jednego dnia umawia się z potencjalnymi kupcami nieruchomości u różnych notariuszy. W każdym miejscu podpisywana jest umowa. Sprzedaż jednego mieszkania kilku osobom jest możliwa ze względu na wynoszące jeden dzień roboczy opóźnienie w dokonaniu zapisu w księdze wieczystej. Trudno się przed tym zabezpieczyć. Jeśli jednak dojdzie do oszustwa, należy powiadomić prokuraturę i żądać od przestępcy zwrotu przekazanych pieniędzy. Po fakcie już wiesz, dlaczego mieszkanie było podejrzanie tanie.

Przymusowy lokator

Zaniżona wartość nieruchomości to także sygnał, aby sprawdzić, czy nie zamierzamy kupić lokalu z lokatorem. Tak, ktoś może mieć prawo dożywotniego mieszkania w naszym przyszłym domu. Jeśli nie jesteś hipisem, który chętnie zamieszkałby w komunie, koniecznie przejrzyj dział III księgi wieczystej nieruchomości.

Nieruchomość z Nibylandii

Duży ruch na rynku nieruchomości sprzyja oszustwom. Jak grzyby po deszczu powstają pseudopośrednicy, nibyagenci, którzy za samo wejście do ich podejrzanego biura pobierają pieniądze. Jeśli do tego dołożymy opłatę za podanie adresu oferty, jej podejrzanie zaniżoną wartość, to coś tu śmierdzi. W przeszłości zdarzało się, że pokazany na zdjęciu dom w ogóle nie istnieje, albo jego prawdziwa cena jest znacznie wyższa niż nam podano. Ale i tak już straciliśmy kilkaset złotych za dotknięcie klamki drzwi biura i adres oferty…

Mieszkanie na kredyt? Tak, ale Twój!

Podejrzanie niska cena nieruchomości powinna zapalać czerwoną lampkę w głowie potencjalnego nabywcy także  z innego powodu. Mieszkanie może być objęte hipoteką. Jeśli nieświadomi tego, zainwestujemy, to dołożymy sobie dług, który trzeba będzie spłacić. Można się przed tym ustrzec jedną wizytą w księdze wieczystej.

Wodna zamiast Wolna

Kupując nieruchomość zawsze dokładnie sprawdzajmy zapisy w dokumentach. Jedna litera w nazwie ulicy może diametralnie zmienić naszą sytuację, jako właściciela nieruchomości.

Mieszkanie z historią…

Zaniżona cena nieruchomości i dość długi czas obowiązywania oferty może świadczyć o tym, że właściciel nie może się jej pozbyć. Warto na temat historii mieszkania i jego wcześniejszych lokatorów zasięgnąć języka u sąsiadów. Na pewno niejedna miła pani opowie w szczegółach o częstych interwencjach policji, klientach dobijających się w środku nocy do agencji towarzyskiej.  Dlatego odpowiedź sobie na pytanie, czy o mieszkanie z taką duszą, a właściwie duszami, Ci chodziło.

Perspektywa wydania mniejszej sumy zawsze cieszy. W przypadku taniego mieszkania, zanim zaczniesz zacierać ręce i planować ustawienie mebli, sprawdź każdy podejrzany element. „Mądry Polak po szkodzie”, znasz to przecież?

Powiązane wpisy

0 Komentarzy

Brak komentarzy

Nikt nie dodał komentarzy – bądź pierwszy! dodaj komentarz

Dodaj komentarz