Uciążliwy sąsiad. Jak sobie z nim poradzić?

Uciążliwy sąsiad. Jak sobie z nim poradzić?

Porady 0 komentarzy przez

Sąsiad, z którym żyjemy w dobrych relacjach, jest na wagę złota. Pomocny sąsiad w czasie naszej nieobecności może doglądać naszego mieszkania czy pomóc nam coś załatwić. Co jednak w sytuacji, jeśli sąsiad regularnie uprzykrza nam życie i nasze własne mieszkanie staje się dla nas pułapką? Na wszystko można znaleźć sposób. Zebraliśmy dla Was kilka standardowych rozwiązań.

uciążliwy sąsiad

Każdemu zdarzają się sytuacje, które chwilowo mogą utrudnić życie sąsiadowi. Trzeba czasem przeprowadzić remont, a od czasu do czasu może zdarzyć się głośniejsza wizyta gości czy po prostu głośniejsza wymiana zdań między domownikami. O większości tych sytuacji można wcześniej sąsiadów uprzedzić, na niektóre z nich można też „przymknąć oko” i tym samym życie sąsiedzkie nadal będzie mogło się toczyć w przyjemnej atmosferze. Czasem jednak cierpliwość i tolerancja sąsiedzka zostają wystawione na poważną próbę i co wtedy?
Jeśli w utemperowaniu uciążliwych sąsiadów na nic zdaje się rzeczowa rozmowa czy pomoc zarządcy budynku, może nam pomóc straż miejska, policja, Państwowa Inspekcja Sanitarna, a nawet straż pożarna.

Hałaśliwy sąsiad

Powszechne przekonanie jest takie, że ograniczenia dotyczące hałasu obowiązują tylko w godzinach 22-6. Okazuje się jednak, że zgodnie z prawem regulacje w tym zakresie obowiązują także w pozostałych godzinach. Docierające do naszego mieszkania natężenie dźwięku w ciągu dnia nie może przekraczać 45 decybeli. Jeśli więc regularnie mamy do czynienia z hałasem powyżej tej normy, może nam pomóc Państwowa Inspekcja Sanitarna. Ważne jednak, aby realnie ocenić sytuację – kilkudniowy remont u sąsiada nie będzie się kwalifikował do zgłoszenia, ale permanentne krzyki czy głośna muzyka już tak. Wówczas sanepid na naszą prośbę może wykonać bezpłatny pomiar hałasu generowanego przez sąsiadów. Jeśli kontrola wykaże głośność powyżej normy, Państwowa Inspekcja Sanitarna będzie mogła wydać decyzję administracyjną, która pod groźbą kary lub skierowania sprawy do sądu nakaże sąsiadowi zmniejszenie hałasu. Inne rozwiązanie podobnych sytuacji to zgłoszenie sprawy na policję. Głośna impreza po sąsiedzku czy pub na dole zamieszkiwanego przez nas bloku nie raz mogą fundować nam „dobrą” zabawę. Jeśli nikt z gospodarzy nie reaguje na nasze prośby o spokój, możemy zgłosić tę sprawę na policję. Co ważne, w obawie przed reakcją sąsiadów, nie musimy podawać swoich danych funkcjonariuszom. Policjanci i tak mają obowiązek sprawdzenia zgłoszenia na miejscu, a imprezowiczów mogą ukarać mandatem za zakłócanie spokoju. Nie ma tu znaczenia, czy jest to dzień świąteczny czy powszedni. Wysokość mandatu to koszt nawet kilkuset złotych.

Niehigieniczny sąsiad

A co, jeśli kłopot z sąsiadem wcale nie dotyczy hałasu, tylko nieświeżego zapachu wydobywającego się z jego mieszkania albo insektów, które mają tam swoje główne lokum? Zdarza się czasem uciążliwy sąsiad, który cierpi na patologiczne zbieractwo i z tym problemem musi sobie jakoś poradzić również jego otoczenie. Co można zrobić w takim przypadku? Najpierw powinniśmy się udać do spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej. Jeśli tam nie znajdziemy rozwiązania, bezwzględnie należy zgłosić się do Państwowej Inspekcji Sanitarnej i do straży pożarnej. Do sanepidu sprawę zgłaszamy ze względu na naruszone przepisy sanitarne. Do straży udajemy się z kolei ze względu na składowanie nadmiernej ilości śmieci w mieszkaniu, które naruszają przepisy ochrony pożarowej. Oczywiście możemy także poprosić o interwencję straż miejską bądź policję, bo te służby również mają obowiązek przyjęcia takiego zgłoszenia.

Agresywny sąsiad

Zdarzają się również i tacy sąsiedzi, którzy nie przeszkadzają nam głośnym czy niehigienicznym trybem życia, ale mimo wszystko życie z nimi nie należy do najprzyjemniejszych. Mowa o sąsiadach, którzy lubują się we wszczynaniu awantur czy kłótni, albo takich, którzy trzeźwi bądź pod wpływem alkoholu rzucają głośnymi przekleństwami lub grożą pobiciem. Jak zwykle rozwiązania przykrej sytuacji powinniśmy poszukać najpierw we wspólnocie czy spółdzielni mieszkaniowej, bo ta ma możliwość usunięcia kłopotliwego lokatora. Jeśli takie działania nie przyniosą rezultatu, sprawę powinniśmy zgłosić na policję,
a jeśli to również nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, sprawę możemy skierować do sądu w trybie pozwu cywilnego. Oczywiście im więcej osób podpisze się pod takim pozwem, tym większa szansa na to, że sytuacja zakończy się eksmisją uciążliwego sąsiada.

Konfliktowe sytuacje w najbliższym sąsiedztwie nigdy nie należą do przyjemności. Dlatego, jeśli tylko jest taka możliwość, nie warto ich eskalować, lepiej skupić się na polubownym załatwieniu sprawy rzeczową rozmową. Ostatecznie bowiem każdy, kto mieszka w budynku wielorodzinnym powinien liczyć się z tym, że od czasu do czasu któremuś z sąsiadów zdarzy się wykroczyć poza porządek zwykłego dnia (remont, wizyta gości). Jeśli jednak ten porządek jest zakłócany regularnie, a próby dogadania się nie przynoszą rezultatów, nie można pozostawać bez reakcji. Przeciwnie – należy działać. Trzeba skierować sprawę do spółdzielni, a nawet zawiadomić straż miejską, policję czy inne służby powołane do pomocy w tym zakresie. Wiele osób wychodzi z założenia, że w swoim mieszkaniu mogą robić co tylko chcą, ale jest to przekonanie błędne. Warto więc czasem upomnieć się o swój komfort, zwłaszcza że w wielu sytuacjach prawo stoi po naszej stronie. 

Powiązane wpisy

0 Komentarzy

Brak komentarzy

Nikt nie dodał komentarzy – bądź pierwszy! dodaj komentarz

Dodaj komentarz